Jazda z Winq
Środa, 22 października 2008
· Komentarze(0)
No tak nie jeździłem prawie przez miesiąc, bo wkońcu byłem na drugim prześwietleniu na którym okazało się, że mam zrosty kostne. Czyli nóżka złamana w dwóch miejscach była... żal.... To też w sumie było ostatnie jeżdżenie na dworze w 2008 roku oraz pierwszy raz kiedy jeździłem z kolegą Winq, którego bardzo pozdrawiam i mam nadzieję, że w 2009 pojeździmy więcej razem.